Czeska Szwajcaria. Najpiękniejsze szlaki

Zaledwie 45 km od granicy z Polską znajduje się jeden z najpiękniejszych parków Europy. Zyskujący ostatnio co raz większą popularność zachodni skrawek Czeskiej Republiki okazuje się być fantastyczną opcją na dwudniową wycieczkę. Najpopularniejszą atrakcję stanowi oczywiście największa skalna brama Starego Kontynentu – Pravcicka Brama. Bedąc jednak szczerym, jeśli wybierasz się tam oglądać tylko ten skalny fragment możesz wiele stracić. Poniżej przedstawiam moim zdaniem najpiękniejszy oraz najciekawszy szlak Parku Narodowego Czeskiej Szwajcarii.

Dziki Kanion i Wąwóz Edmunda

Samochód parkujemy w miejscowości Mezni Louka. Szukając parkingu polecam przejechać za hotel znajdujący się po lewej stronie, gdyż na wcześniejszym postoju wycieczkowiczów wita tak niezwykle 'miła’ obsługa, że może się odechcieć spacerowania… Odnajdujemy niebieski szlak i zagłębiamy się w sosnowy las.

Dziki Kanion

Za chwilę pojawia się rozdroże. Na nim nasze kroki kierujemy w prawą stronę, kontynuując spacer żółtym szlakiem. Niedługa przechadzka doprowadza nas do pierwszych cudów natury. Tylko tak można nazwać ten przepiękny, dziki krajobraz.

Ścieżka jest wspaniała. Idziemy drewnianym pomostem zbudowanym przy ogromnej skalnej ścianie. Podziwiamy gęste, zielone lasy i spokojnie płynącą rzekę wydającą kojące szumienie… Po kilkunastu minutach (chociaż może być i kilkadziesiąt – zależy, jak dużo zdjęć robisz) docieramy do pierwszej 'przystani’. Tam czeka na nas łódka oraz pierwsza opłata (ok 100 koron). Rozpoczynamy oglądanie parku z wodnej perspektywy. Płyniemy jedynie 10 minut, aby znów stanąć na lądzie i ponownie ruszyć kanionem.

Droga jest zupełnie prosta. Nie ma możliwości zbłądzenia. Co rusz pojawiają się ciekawsze krajobrazy wołające o kolejną i kolejną fotkę…

Kolejne 20 minut upływa niezmiernie szybko, kiedy na horyzoncie pojawia się pierwsza knajpa. Świetnie ulokowana, z parasolami i możliwością zjedzenia wewnątrz. Chwila przerwy na herbatkę i wąska ścieżka zaprowadza nas do kolejnej łodzi.

Wąwóz Edmunda

Czas przygotować się do kolejnej opłaty (znów ok 100 koron). Tym razem wycieczka łódką jest nieco ciekawsza. Po drodze przewodnik żartując w kilku językach opowiada o tym, co widzimy naokoło. Zaczynamy od 'czeskiej Niagary’, czyli wodospadu dostępnego na pociągnięcie sznurka ;). Z obu stron obejrzymy ciekawe formacje skalne przypominające lwy czy głowy goryli. Obracając co rusz głowę dookoła nie wiedzieć kiedy wysiadamy na ląd i spokojnym krokiem przebywam cały wąwóz do końca.

Spacerując kanionem, a następnie wąwozem nie sposób się nudzić chociażby przez chwilę! Otaczająca przyroda robi niesamowite wrażenie. Co jest największym plusem tego szlaku to jego łatwość i dostępność – nie trzeba być wprawnym piechurem, aby go pokonać i napawać się widokami. Najciekawsze przed nami!

Pravcicka Brama

Docierając do miejscowości Hrensko (można zjeść i odpocząć) z łatwością odnajdziemy czerwony szlak prowadzący do największej atrakcji turystycznej tego miejsca. Początkowo należy przygotować się na mały wycisk ;). Około 30-40 minut marszu pod górkę może sprawić lekkie kłopoty amatorom (ale warto podjąć wyzwanie!). Idziemy cały czas wysokim, gęstym lasem, żeby u krańca ścieżki ujrzeć potężną skalną bramę oraz niezwykle malowniczo usytuowane schronisko.

Docierając na miejsce niestety znów czeka na nas niewielka opłata. Jednak warto zapłacić, gdyż tuż za bramką możemy skręcić w lewo i udać się na punkt widokowy, gdzie widok zapiera dech w piersiach, nieważne w którą stronę się obejrzysz!

Po dłuuugim oglądaniu oraz dłuuugiej sesji zdjęciowej możemy wstąpić do schroniska, aby coś wszamać lub udać się bezpośrednio na dalszą część szlaku i spokojnym, nieco ponad pół godzinnym spacerkiem dotrzeć do parkingu.

Podsumowując, cała trasa zajmie nam około 7 godzin – licząc liczne przystanki na zdjęcia i jedzenie. Jest to łatwy szlak, bez żadnych utrudnień. Można wybrać się z dziećmi, w parze, grupie znajomych, czy samemu – każdy odnajdzie się tu odnajdzie.

Szczegółową mapkę całego szlaku możecie zobaczyć tutaj.

 

Jak spędzić dzień kolejny? Już niebawem zapraszam na wpis opisujący przepiękny szlak po niemieckiej stronie Parku. Stay tuned 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.