Góry Izerskie. Szlakiem skał i wodospadów.

Wycieczka będąca świetna opcją dla tych, którzy nie są zaprawieni w górskich wędrówkach. Jednocześnie każdy doświadczony górołaz wyciągnie z tego szlaku wiele przyjemnych chwil, nie tylko dla oka. Góry Izerskie, pasmo górskie w Sudetach Zachodnich to raczej łagodna linia wznosów niż wymagające góry. Co więcej, usiana nietuzinkowymi formacjami skalnymi i niezliczoną ilością punktów widokowych (często oznaczone krzyżami). W naszej jednodniowej wyprawie skupiliśmy się głównie na dwóch pięknych wodospadach, przechadzając się wśród labiryntów skalnych.

Ořešník

Startujemy z czeskiej miejscowości Hejnice. Przy okazji parkowania auta mamy okazję do pierwszego zwiedzania, gdyż przy parkingu wznosi się Bazylika Nawiedzenia Maryi Panny.

Przekraczamy rzekę, oglądamy się za oznaczeniem szlaku czerwonego i ruszamy pod górę. Ścieżka wije się wśród lasu. Kamienne schodki, ciekawa roślinność oraz pojawiające się pierwsze fragmenty skalne to początkowy krajobraz trasy. Idziemy około półtorej godziny pod górę, aby dotrzeć do położonego 800 m n.p.m. szczytu Ořešník. Tu odbijamy w prawo, aby dotrzeć do pierwszego punktu widokowego. Stromymi stopniami kierujemy się na szczyt i podziwiamy panoramę Gór Izerskich oraz położone poniżej Hejnice.

 

Vodopád Velký Štolpich

Teraz podążamy nieco krętym, czerwonym szlakiem w stronę wodospadu. Krótki spacer i już można usłyszeć dobiegający z oddali szum wody. Trafiliśmy na nieco suchą porę, więc wody nie było zbyt wiele, aczkolwiek chodząc po kamieniach można pomoczyć nogi i podejść bardzo blisko kaskad wodnych. [Na drugim zdjęciu krajobraz wodospadu robiony u progu wiosny – w czasie roztopów].

Wzdłuż wodospadu poprowadzono skalne schody, podążając którymi dotrzemy na drewniany mostek. Stąd możemy spoglądać na wodospad z góry.

Dalsza część ścieżki biegnie wśród gęstego lasu iglastego, a wzdłuż niej przebiega urokliwy potok. Warto co jakiś czas się zatrzymać, z racji na urokliwy krajobraz.

Nad Černým Potokem

Docieramy do rozstaju dróg, gdzie skręcamy w lewo na zielony szlak, żeby zaraz odbić lekkim łukiem w prawo. Docieramy do źródeł Bileho potoka, skąd odbijamy na żółty szlak kierując się na najwyższy szczyt dzisiejszej wyprawy – Poledni kameny (1007 m. n.p.m.). Aby wejśc na żółty szlak trzeba się trochę rozejrzeć, gdyż zaczyna się on schodkami przy wąskiej ścieżce. Krajobraz szybko robi się interesujący. Wąska dróżka przebiega wśród krzewów jagód, dzięki czemu miłośnicy leśnych owoców mogą sobie zafundować dłuższy przystanek.

Polední kameny

Krętą ścieżką wśród skałek wspinamy się coraz wyżej, żeby za chwilkę móc udać się na krótki odpoczynek na szczycie. Mamy stąd doskonały widok na czeskie Izery oraz położone poniżej Hejnice.

Trasa robi się jeszcze ciekawsza kiedy ruszy się w dół żółtego szlaku. Drewniane pomosty oraz drabinki urozmaicają drogę.

Frýdlantské cimbuří

Kolejna i ostatnia już formacja skalna. Położona nieco niżej od Poledni kameny, aczkolwiek z pewnością masywniejsza. Wejście na sam szczyt ułatwione jest stalową drabinką, która prowadzi na punkt widokowy okraszony krzyżem.

Udając się dalej dołączamy do zielonego szlaku, który prowadzi do najpiękniejszego wodospadu w tej części Izerów. Po drodze możemy zboczyć jeszcze na punkt widokowy Hajni kostel – niby nic wielkiego, ale widoczek ciekawy:

Vodopád Černého potoka

Około 15-minutowy odcinek drogi po zielonym szlaku i to co najciekawsze zostaje do zobaczenia na końcu. Idziemy wzdłuż potoku po coraz to większych głazach, aby dotrzeć tutaj:

Idealne miejsce na zdjęcia i odpoczynek. Chociaż woda wykręca kostki to jednak po całodziennej wędrówce warto ściągnąć buty i lekko się orzeźwić (fantastyczne uczucie).

I tak zamyka się jednodniowa trasa wśród czeskich gór Izerskich. Pozostaje około godzinne zejście w dół. Początkowo zielonym, następnie żółtym szlakiem.

Podsumowanie

Tak jak podkreślałem na początku wpisu na szlaku powinien odnaleźć się każdy. Od amatora do wprawionego piechura. Warto polecić to miejsce i tę trasę szczególnie tym, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę w górach, ale nie za bardzo znają swoje możliwości – idealny test i przeprawa przed wyższymi górami :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.