Moda na normalność

Maseczkowe starcia, nowa wojna, uchodźcy, inflacja, kontrole na granicach, izolacje, kwarantanny, osłabienie złotówki, zakaz wstępu do lasu… Do tego gigantyczny zalew codziennej masy negatywnych informacji, który stymuluje do międzyludzkich starć o poglądy, które najczęściej nie mają znaczenia. Tak wygląda nasz chleb powszedni od dwóch lat. Ale możemy cofnąć się też dalej do wojenki polsko-polskiej itd. itd.

W zasadzie piszę ten tekst w celu zadania sobie pytania kiedy wróci normalność? Czy jeszcze nadejdzie taki czas, gdy człowiek zainteresuje się tym, co naprawdę dla niego ważne. Choć w sumie dziś najpiękniejszą formą codzienności będzie fajny filmik na Tiktoku… Cóż, takie czasy, że próbujemy odnaleźć się nie w tym co wartościowe, a wielu z nas zachowuje się, niczym chomik, któremu dano karuzelę.

Balans

Niestety nie da się uciec od wpływu globalnych działań na nasze życie i nie o to też chodzi. Należy znaleźć w tym wszystkim balans. Po pierwsze zdobywać wiedzę na temat tego, co się dzieje i jak sobie z tym radzić. W końcu nikogo nie cieszą rosnące raty kredytu, czy spadek wartości ich oszczędności. Nie powinno przechodzić się obojętnie obok ludzi pokrzywdzonych na wojnie, ale nie dajmy się też zwariować. Życie mamy jedno, co niby każdy wie, ale czy potrafimy tak żyć, aby wycisnąć je jak cytrynę?

Priorytety

Pogubienie priorytetów jest widoczne prawie w każdym miejscu świata w naszych twarzach przyklejonych do ekranów telefonów. Te widoki nie dotarły chyba jeszcze tylko do wnętrz kościołów, choć może i nie widać, ale czasem słychać…

Dobra, aby nie topić się w narzekającym klimacie może wskaże, co moim skromnym zdaniem może nas jako ludzi ustawić na dobre tory.

Po pierwsze wiara. Choć często wydaje się trudna i określana, jako „wtrącanie się do mojego życia”. To jednak każdego z nas czeka koniec ziemskiego życia i chyba fajnie byłoby znaleźć się w lepszym miejscu :). Narzędzia do tego celu leżą na wyciągnięcie ręki.

Po drugie rodzina. Mówiąc też ogólnie miłość. Każdy z nas jej potrzebuje, choćby zapierał się z całych sił. Jasne, że nie każdy ma wymarzoną rodzinę, dlatego są też przyjaciele. Ktoś powie, że oni także zawodzą, ale taka też nasza ludzka natura. Szukajmy ludzi z pasją, chęcią rozwoju bezinteresownych, otwartych – to oni sprawią, że w naszym życiu przeważy słoneczna ilość dni.

Po trzecie pasja. Rozwijajmy się, rozmawiajmy, bądźmy bardziej otwarci, rozwiązujmy konflikty ( a nie zaogniajmy). Wachlarz możliwości jest ogromny, a człowiek zawsze uzyskuje satysfakcję, kiedy zdobywa nowe umiejętności.

Po czwarte odcięcie. Odetnij negatywy, zalew informacji. Odłóż telefon, jak gdyby był stacjonarny. Wyłącz Internet, weź głęboki oddech i wyjdź na zewnątrz lub wyjedź gdzieś. Pobądź w ciszy, daj sobie pomyśleć.

Może wydawać się to banalne, idealistyczne, czy utopijne. Jednakże, czy to po prostu nie powinna być normalność?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.