Czym się karmisz?

W dobie mediów społecznościowych, 'mądrych’ cytatów, gadek motywacyjnych, lepszych wersji siebie, generalnie wszechobecnego ścieku informacyjnego zalewającego niemal każdego z nas warto zadać sobie pytanie: czym się karmię? Co kształtuje moją rzeczywistość? Jak to co wpuszczam przed moje oczy wpływa na postrzeganie otaczającego mnie świata?

Z pewnością trzeba patrzeć na to CZYM SIĘ NAPEŁNIASZ (styl życia, muzyka, filmy, lektura, znajomi itd.) podczas szarego, niepozornego dnia, bo w momencie kryzysowym coś pociągnie Cię albo w górę, albo w dół. Cytat z drogalegionisty.pl (całość tekstu tutaj). Ujęte w krótkim zdaniu, ale jakże skłaniające do refleksji.

Źródła

Podstawową kwestią będzie tutaj zadanie sobie pytania z jakich źródeł korzystam. Sprawdzić czy aby na pewno są to źródła wiarygodne. Czy jest to jedno źródło czy więcej. Warto pamiętać, że tam po drugiej stronie ekranu/gazety też siedzi człowiek, ale często jest to człowiek kształtujący opinie. Nie wierzę za bardzo w niezależne dziennikarstwo ( na upartego może i znajdzie się jakiś wyjątek). Nawet najbardziej obiektywny redaktor zawsze przemyci 'coś swojego’. Wobec tego wydaje się tu być niezbędnym filtrowanie informacji, które są nam serwowane. Rozglądanie się i wyciąganie wniosków.

Z drugiej strony sporą część mediów można (a nawet warto) całkowicie odrzucić, bo co wniesie do mojego życia oglądanie pasków informacyjnych skupiających się na tym co powiedział pan X do pana Y? Do czego prowadzi namiętnie oglądanie tv, czy ciągłe przebywanie online? Czy nie do kolejnych podziałów serwowanych przez mainstream? Nie do spłycania dialogów i relacji międzyludzkich? Nie do kolejnych kompleksów? Bo ludzie z Instagrama przecież wad nie posiadają…Pusto… Szukajmy.

[…]I najlepiej, gdy tłuszcza żre, pracuje i śpi, i jeszcze się rozmnoży czasem. Wtedy żadnej myśli nie ma czasu pomyśleć, tylko słucha i patrzy[…] – śpiewa Kazik (całość).

Każdy z nas jest częścią systemu, ale nie zwalnia to z samodzielnego myślenia, wyszukiwania ludzi, miejsc, które nadadzą wyższy ton codzienności. Można to porównać z kwestią żywienia. W zależności z jakich produktów i w jakich ilościach będziesz korzystać tak będziesz się czuć, wyglądać, spać itd.

Ludzie

Dominującym czynnikiem wywierającym wpływ na to co się dzieje wokół nas są ludzie, którymi się otaczamy. Wszyscy pragniemy zainteresowania, wsparcia, uznania, miłości od drugiej osoby. Nie każdy potrafi to dać, ale każdy ma wpływ na to do jakiej grupy się zaliczy. Oczywiście teoretyzowanie w tym temacie to najprostsza sprawa ;). Potrafimy zamienić to w czyn?

Łączy Cię z kimś tylko balet? Masz dosyć obłudy? Gadania w kółko o tym samym? Nie jest łatwo wyłączyć się na opinie innych. Nie wiem nawet czy to w ogóle możliwe, ale warto spróbować. Obrać swoją ścieżkę, wybrać to, co w kryzysowym momencie pociągnie w górę. Może samemu stać się tym, który będzie wyciągał z dołu?

Na koniec…

Tak jak mówi wspomniany na początku tekstu cytat, całość 'materiału’ jaki dopuścimy do siebie podczas naszej szarej codzienności w pewnym momencie może okazać się kluczowy. Każdy kiedyś upadnie, tylko co/kto pomoże Ci wstać? Szukajmy prawdziwych relacji, pytajmy, badajmy, wyznaczajmy limity. A jak znajdziemy już naszą drogę to podejmijmy walkę i wytrwajmy.

[…]Nie zniżaj się do poziomu dla idioty, postaraj się odcedzić sens od głupoty, odstaw telewizję, słuchaj między wierszami, myśl samodzielnie zamiast powtarzać slogany[…] – Sokół i Marysia Starosta „Reset” (link).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.